Balticlandia – projekt, wykonanie i zarządzanie atrakcją turystyczną

Chcesz zbudować park rozrywki? Możemy ci pomóc.
Bardzo ciekawym tematem są dla nas wszystkie inwestycje nad morzem bałtyckim. Latem nadmorskie miejscowości ożywają, gotowe przyjąć spragnionych wypoczynku i rozrywki turystów.

Tym razem do zagospodarowania dostaliśmy teren prawie hektara, w  bardzo dobrym miejscu przy głównym deptaku znanej nadmorskiej miejscowości - Darłówek Wschodni. Inwestor, będący jednocześnie właścicielem terenu, zainteresowany był atrakcjami, które nie dość, że mógłby łatwo zainstalować i następnie odinstalować, to również przede wszystkim łatwo sprzedać.
Teren, który był w jego dyspozycji czekał już tylko na ostateczne zgody, aby postawić w kolejnym sezonie postawić apartamentowiec z widokiem nad morze.

W tym momencie do akcji wkracza GPdesign. Niemal natychmiast do głowy przyszedł nam pomysł zbudowania tam parku bazującego na urządzeniach dmuchanych, które nie potrzebują pozwoleń budowlanych oraz po roku eksploatacji powinny być łatwe w sprzedaży. Nie sztuką jest eksploatować obiekt, który nie przynosi zysków. Nie podpisalibyśmy się, gdyby zaproponowane przez nas rozwiązenie nie było rentowne.
W tym projekcie niemniej ważne było odpowiednie zaplanowanie architektury tego parku rozrywki. Tak, żeby nie było to zwykłe zgrupowanie dmuchańców, ale miejsce do którego z przyjemnością będzie się wracać podczas pobytu wakacyjnego.

Naszemu entuzjazmowi towarzyszył jednak duży sceptycyzm inwestora, który upatrywał w dmuchańcach zbyt popularnej, a tym samym wręcz pospolitej rozrywki, którą już wtedy w Darłówku Wschodnim, można było spotkać dosłownie na każdym kroku.

Nasza koncepcja jednak trochę różniła się od tego, co proponowali inni operatorzy atrakcji nadmorskich. Jak się na koniec okazało mieliśmy rację. Zastosowaliśmy tu nieśmiertelną regułę lokalizacji, którą doprawiliśmy efektem skali oraz wysokiej jakości urządzeniami.

Postawiliśmy na dmuchańce firmy ViV, która jako jedyna była nam w stanie zaoferować dokładnie to czego chcieliśmy - czyli szeregu różnych urządzeń, nie tylko dmuchańców. Przede wszystkim rzeczy dopasowanych tematycznie i odpowiednio nawzajem się uzupełniających.
Jakość robi różnicę, o czym można się przekonać, stykając się z produktami ViVu zupełnie niepodobnymi do swoich dalekowschodnich kuzynów.
Na zamkniętym obszarze zgromadziliśmy ponad 30 urządzeń, z których można było korzystać na zasadzie rozliczenia minutowego lub wykupując karnet dzienny. Ważną częścią obiektu stała się też przenośna gastronomia oraz występy, które każdego dnia odbywały się w parku. Dla inwestora ważne było też, że w całości zajęliśmy się zarządzaniem obiektem turystycznym, a po sezonie również sprzedażą urządzeń rozrywkowych
Inwestor zdecydowanie chwalił sobie podjęcie decyzji o tymczasowym zagospodarowaniu obiektu.

Ile pieniędzy potrzebnych jest, żeby zbudować park rozrywki? To pytanie często zadają inwestorzy. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, która byłaby złotym środkiem dla przyszłego inwestora w branżę wolnego czasu.
Sukces atrakcji turystycznej zależy od wielu czynników, przede wszystkim takich jak: na jakim poziomie oczekujemy zwrotu, jak długo mamy zamiar eksploatować obiekt, a przede wszystkim jakie są nasze możliwości finansowe.

Next project